Milena

 

Kiedy cztery lata temu ksiądz Leszek Mateja zaproponował mi wejście na Drogę z Jezusem, czyli codzienne rozważanie Słowa Bożego w oparciu o propagowaną przez niego metodę inicjacyjną, nie miałam na to ochoty. W tamtym momencie już od dziesięciu lat, czyli od chwili wstąpienia do Stowarzyszenia Harcerstwa Katolickiego ?Zawisza?, starałam się regularnie czytać Słowo Boże, ponieważ był to element formacji w skautingu. Codziennie rozważałam fragment Ewangelii z dnia i ten sposób modlitwy Pismem Świętym uważałam za swoją metodę czytania Biblii. Nie widziałam potrzeby zmiany. Żeby jednak nie sprawiać Księdzu przykrości, wzięłam od Niego teksty rozważań na kilka tygodni (wówczas jeszcze nie były one wydane w formie książki, lecz przygotowywane na kartkach) i świadoma tego, że przy kolejnym spotkaniu Ksiądz zapyta mnie o ich treść, postanowiłam (choć niechętnie) odstąpić na jakiś czas od mojej metody rozważania Słowa Bożego, by móc po jakimś czasie z czystym sumieniem powiedzieć Księdzu, że Jego propozycja jednak nie jest dla mnie.

  Niewiele potrzebowałam czasu, by przekonać się, że byłam w wielkim błędzie. Każdy kolejny krok na Drodze z Jezusem umacniał mnie w przekonaniu, że nie chcę z niej schodzić. Wręcz przeciwnie ? byłam naprawdę głodna tego, co czeka mnie dalej. Do tej pory spotykałam się z Jezusem na modlitwie, ale nie doświadczałam wyraźnie tego, że znam Go coraz lepiej lub że poprzez te spotkania wchodzę z Nim w bliższą relację. Teraz miałam poczucie, że Pan Jezus naprawdę zaprasza mnie do tego, abym coraz lepiej Go poznawała, a przez to coraz bardziej się Nim fascynowała.

  Porównałabym to do doświadczenia spotkania z drugim człowiekiem. Jeśli spotykam się z kimś regularnie, ale te spotkania są powierzchowne ? rozmawiamy tylko o zwykłych, codziennych sprawach, i w tych rozmowach niejako przy okazji poznajemy jakieś urywki ze swojego życia, nie dając się sobie głębiej poznać, to możemy się nawet bardzo lubić, ale prawdopodobnie nasza relacja pozostanie tylko na poziomie sympatii. Jeśli jednak spotykając się z kimś i odkrywając w nim wartość, świadomie podejmujemy decyzję, aby się w tę relację zaangażować, podejmujemy trud znajdowania czasu na bycie ze sobą oraz ryzyko zaufania ? otwierania się na siebie, powierzenia sobie nawzajem swojej historii, to mamy szansę na to, by krok po kroku dojść do wielkiego skarbu jakim jest przyjaźń.

  Tak właśnie określiłabym Drogę z Jezusem ? jest to fascynująca droga poznawania Jezusa coraz bardziej. Od spotykania się z Nim, poprzez towarzyszenie Mu, aż do bycia z Nim, stałego przebywania coraz bliżej Niego. To droga odkrywania w Nim stopniowo swojego Nauczyciela, Proroka, Mesjasza? Boga. Wchodzenia z Nim w coraz głębszą przyjaźń, która realnie przemienia życie.

  Patrząc na moją Drogę z Jezusem z perspektywy czterech minionych lat jestem naprawdę zdumiona tym, jak bardzo On mnie w tym czasie przemieniał ? jak zmieniał moje myślenie, uzdrawiał moje zranienia, otwierał na relacje z innymi ludźmi, uwalniał z lęku, uzdalniał do dawania o Nim świadectwa. Jednocześnie jestem przekonana, że przede mną jeszcze daleka Droga. Z utęsknieniem czekam na to wszystko, co mnie jeszcze na niej czeka.

 

Hania

 

Do wspólnego rozważania Pisma Świętego z grupą biblijną w Rusocicach dołączyliśmy wraz z mężem wiosną 2017 roku. Byłam wtedy na drodze poszukiwania wykonanych przez Ojców Kościoła interpretacji tekstów biblijnych oraz próby rozważania Ewangelii z odniesieniami do konkretnych historii ze Starego Testamentu. Oboje z mężem poszukiwaliśmy również możliwości dzielenia się Słowem Bożym z szerszym gronem ludzi, którzy także odczuwaliby potrzebę dyskusji na temat tekstów biblijnych. Propozycja księdza Leszka Matei, proboszcza parafii w Rusocicach, pojawiła się podczas wspólnej rozmowy przy okazji wstąpienia naszej córki do 2 Gromady Rusocickiej Skautów Europy. 

  Po zapoznaniu się z głównymi założeniami metody inicjacyjno-anagogicznej propagowanej przez księdza proboszcza, również szczegółowo opisanymi w jednej z książek jego autorstwa, zdecydowaliśmy się uczestniczyć w prowadzonej przez niego grupie biblijnej oraz rozwijać swą duchowość chrześcijańską w myśl zaproponowanej metody. Dosyć szybko okazało się, że znane teksty biblijne czytane we wskazanym kontekście zaczęły wyznaczać nam konkretną drogę, jak najbardziej namacalną i nie abstrakcyjną, nakłaniając przede wszystkim do zmiany swojego życia i do pogłębiania wiary. Uświadomiłam sobie, że pracując z Pismem Świętym na co dzień, zaczęłam oceniać swoje postępowanie oraz sytuacje życiowe w kontekście Słowa Bożego, które ciągle do mnie "mówi"  do tego stopnia, że nazywam swoje grzechy, których wcześniej  po prostu nie dostrzegałam.  Przez kilka jesienno-zimowych tygodni pracowaliśmy wraz z grupą nad rozwojem swojej ufności do Boga, analizując postępowanie konkretnych biblijnych postaci. 

  Kiedy przed Bożym Narodzeniem umierała moja babcia, która w sposób szczególny była mi bliska, okazało się, że dość prędko przyszło mi zdać egzamin z zaufania Bogu. Patrząc w twarz walczącej o każdy oddech babci, modliłam się do Pana Jezusa, aby przez te ostatnie chwile trwał przy niej i ukoił jej cierpienia. W wyobraźni  "ciągnęłam Chrystusa za rękę"  nie przestając żarliwie modlić się o Jego przyjście. Po jakimś czasie pojawiło się w mojej głowie pytanie:  "Czy twoja modlitwa bierze się z zaufania Bogu?" Jak również usłyszałam wręcz ponaglenie: "Właśnie teraz spróbuj prawdziwie zaufać".  Dosyć szybko doznałam ukojenia, uświadamiając sobie, że przecież On tu jest. Babcia nie miała świadomości, ale już wtedy byłam pewna, że odczuwa obecność Chrystusa oraz Matki Bożej, która wiele razy ocaliła jej życie w czasie wojny i której w sposób szczególny zawsze oddawała cześć.  Od tej pory moja modlitwa przekształciła się z modlitwy paniki na modlitwę trwania w spokoju i ufności. Chwilę odejścia babci przyjęłam ze spokojem serca, pozwalając działać Panu Jezusowi i Maryi. Obecnie zaczynam też doświadczać  tego, że częste czytanie Biblii i refleksja nad Słowem Bożym pod kierownictwem duchowym pomaga bardzo realnie wcielać w życie te priorytety i zasady, które Chrystus wyznaczył chrześcijanom.

 

Please publish modules in offcanvas position.

Free Joomla! templates by Engine Templates