Matka Jezusa Tajemnicą - Ks. Edward Staniek

Rozpocznę od wyznania mojego spotkania z Matką Bożą. Moja mama przeżyła śmierć dwóch moich starszych braci przy porodzie. Czekała na trzeci poród w szpitalu w Wadowicach. Lekarz oświadczył ojcu, że tym razem nie da się uratować ani dziecka, ani matki. Tata podszedł do kościoła i przed obrazem Matki Bożej Nieustającej Pomocy powiedział: ?dziecko sobie zabierz, a żonę mi zostaw?. Wrócił do szpitala, lekarz wychodząc z porodówki mówi mu: ?żyje syn i żyje matka?. Ojciec uznał to za odpowiedź Matki Bożej.
Mój tata był mocnym antyklerykałem. Sam zdając maturę 60 lat temu chciałem znaleźć pełną odpowiedz na pytanie: czy wiara to spotkanie z Bogiem, czy tylko rodzinna tradycja? Z kolegą zdecydowaliśmy się wejść do seminarium duchownego przynajmniej na jeden rok, by tam znaleźć odpowiedź na to pytanie.
Po maturze oświadczyłem ojcu, że idę do seminarium, on przez ramię powiedział mi: ?masz 18 lat, rób co uważasz?. Byłem zdumiony taką odpowiedzią antyklerykała. Gdy po dwu latach w sutannie przybyłem do domu, zapytałem tatę, dlaczego się nie sprzeciwił? Wtedy mi opowiedział, jak to było z moim urodzeniem i dodał: oddałem ciebie Matce Bożej, więc nic nie miałem do powiedzenia?. Wtedy zrozumiałem, że Ona jest moją Matką, bo pomogła mi się urodzić i ocaliła moją mamę. To w dużej mierze zadecydowało o moim życiu, które jest spotkaniem. Powtarzam, dla mnie życie to spotkanie. Wszystko zależy od tego, z kim się spotykam. Spotkanie z Matką Bożą otwarło przede mną szansę spotkania z Jej Synem Jezusem, a On podprowadził mnie do spotkania z Ojcem. Po tym spotkaniu odnalazłem się w Kościele, który jest środowiskiem, spotkania z tymi, którzy żyją spo tkaniem z Bogiem.

Tyle w formie wstępu. Dodam, że Matka Boża miała i ma ze mną wiele kłopotów, wcale nie byłem grzecznym dzieckiem, ale z tymi kłopotami do Niej podchodziłem wiedząc, że to nie zniszczy miłości, jaką Ona mnie darzy ani tej, jaką Ją kocham. Moja miłość do niej rośnie z dnia na dzień ? rośnie też do mojego ojca i mamy, którzy mnie zrodzili na ziemi 13 czerwca 1941 roku. Przypominam tajemnicę Marii z Nazaretu, bo to jedna z największych tajemnic w dziele stworzenia, jakie jest dziełem Boga Ojca.

1. Niepokalane Poczęcie
Maria jest arcydziełem Boga, które jest tajemnicą dostępną jedynie dla wierzących w Chrystusa jako Syna Bożego. Z Objawienia wiemy, że Bóg Ojciec chciał, aby Jego Syn narodził się jako człowiek. Do takich narodzin potrzebował matki. Mógł stworzyć drugiego Adama na wzór pierwszego, który nie miał matki, a Bóg Ojciec adoptował go za swego syna. Tym razem Ojciec chciał, aby Jego Jednorodzony Syn należał do potomków Adama i Ewy, a to było możliwe jedynie, gdy będzie miał matkę z ludzkiej rodziny. W tym celu Bóg Ojciec wybrał córkę Joachima i Anny, i przygotował ją, aby Mu zrodziła jego Syna. Na czym to przygotowanie polegało?
Maria będąc córka Anny i Joachima urodziła się jak każdy z nas, została jednak poczęta bez grzechu, jaki przekazał nam Adam i Ewa. Już w chwili poczęcia została wypełniona Duchem Świętym. Nikt o tym nie wiedział. Rosła w łonie mamy Anny, urodziła się i była wychowywana przez rodziców. Jej świętość była znana tylko Bogu. Nawet Ona jej nie znała, nie przeżywała, była jednak wyjątkowo, bo w stu procentach posłuszna Bogu. To posłuszeństwo było Jej życiem.
To cudowne poczęcie Matki Bożej było stopniowo odkrywane przez Kościół. Jezus tajemnicę swej Mamy, odsłaniał długo i tylko nielicznym. Już w II wieku Św. Ireneusz, który był duchowym wnukiem św. Jana Ewangelisty, bo uczniem Polikarpa, który Ewangelistę znał, pisał o cudzie poczęcia Matki Jezusa. On sygnalizuje, że skoro Bóg Ojciec chciał, aby Ona narodziła Jego Syna, który jest Święty, potrzebował dla Niego świętego ciała, i takim właśnie ciałem było ciało Marii z Nazaretu. Była ona garścią świętej ziemi, z której Jezus otrzymał święte ciało.
Słowo poczęcie człowieka było znane i nim się posługiwano w czasach Jezusa. Maria usłyszała je, gdy Archanioł Gabriel zwiastował Jej Boże macierzyństwo. Powiedział do niej: ?Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus?. Słowo ?poczęcie? ma swój rodowód w Ewangelii, a w naszych czasach jest wymazywane z języka. Mówi się o zapłodnieniu, a nie o poczęciu, rzecz znamienna, że zadaniem Kościoła jest nieustanne życie tajemnicą poczęcia człowieka i tego słowa nie można zamieniać na zapłodnienie. Świat, w jakim żyjemy może to robić, ale człowiek wierzący w Jezusa nie może mówić o zapłodnieniu. Począć tzn. rozpocząć życie.
W obronie tego słowa stanęła sama Matka Boża w Lourdes, zapytana o imię powiedziała: ?Ja jestem Niepokalane Poczęcie?. Co to znaczy niepokalane? To znaczy święte, czyli Matka Boża od początku była odporna na desakralizację, na profanację. Ona jest jedynym stworzeniem, którego grzech nie zaatakował. ?Skalany? tzn. pobrudzony. Maria była zawsze Święta, Niepokalana. Podanie przez Matkę Bożą w Lourdes tego imienia jest ściśle połączone z ogłoszeniem go w całym Kościele w formie dogmatu, co miało miejsce w 1854 roku. Skoro Matka Jezusa jest Niepokalanie Poczęta, to w Jej rękach i moja świętość jest bezpieczna. Jestem człowiekiem wolnym i mało świadomym świętości, w jakiej uczestniczę. Urodziłem się skalany grzechem Adama i jak długo żyję na ziemi, mogę go naśladować w nieposłuszeństwie Bogu, czyli mogę popełniać grzechy. Matce Niepokalanej bardzo zależy na tym, bym nawet wtedy, kiedy wdepnę do błota, szybko z niego wychodził i zachwycał się nieskalanością, bym był do Niej podobny, czyli oczyszczony z wszelkiej skazy grzechu.

2. Dziewica
Drugim ważnym rysem portretu Marii z Nazaretu jest Jej dziewictwo. Jest matką, poczęła Syna i przez dziewięć miesięcy nosiła Go w swoim łonie, porodziła i karmiła. Jest jednak dziewicą, po ludzku to nie ma sensu. Dziewictwo traci się przez stosunek płciowy. Ono ma dwa wymiary, jeden ciała i u kobiety jest to błona dziewicza, a drugi duchowy, gdy kobieta świadomie i dobrowolnie rezygnuje ze współżycia. Błona może być zniszczona przez lekarzy przy pewnych badaniach lub zabiegach chirurgicznych. Ale jest to tylko utrata dziewictwa ciała.
Dlaczego od początku jest mocno akcentowane dziewictwo Matki Jezusa. Zostało ono zapowiedziane przez proroka Izajasza: ?Oto Panna (dziewica) pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel (Bóg z nami)? (Iz 7,14). Maria w chwili zwiastowania pyta Gabriela: ?jakże się to stanie, skoro nie znam męża?? (Łk 1, 34), Gabriel wyjaśnia, że będzie to dzieło Boga, wtedy Maria zgadza się na to i zachowując dziewictwo staje się matką.
W Kościele ta prawda jest akcentowana od samego początku z tego powodu, że gdyby Maria miała inne dzieci, to Boska godność Jezusa byłaby podważona. Dziewictwo Matki Bożej jest wezwaniem do odkrycia duchowej wartości wstrzemięźliwości płciowej. Jest to kolejna kość niezgody Kościoła ze światem. Mamy za sobą rewolucję seksualną z 1968 roku. Ta rewolucja była zaprogramowana jako niszczenie cennej wartości ewangelicznej. Maria jako Matka i Dziewica jest niewygodna, bo odsłania godność kobiety i szacunek dla seksu, tak kobiety jak i mężczyzny.

3. Matka Boża
Im większa ilość wierzących dostrzegała w Jezusie nie tylko zmartwychwstałego Syna Człowieczego, lecz i Syna Bożego, tym częściej stawiano pytanie, czy Matka Jezusa jest Matką Syna Bożego. Zgadzano się na tytuł christotokos, czyli Matka Chrystusa, jako Syna Człowieczego, ale nie przyjmowano tytułu theotokos - Matka Boża. Dla Żydów ten tytuł był bluźnierstwem, pytali, jak Jahwe może mieć swoją matkę. Trzeba im przyznać rację. Jahwe to Bóg Ojciec, i On nie ma matki. Na podstawie objawienia w Nowym Testamencie Jahwe ma Syna i On Go zrodził. Ten Syn chciał mieć Matkę.
W IV wieku postawiono jednak pytanie, czy matka rodzi tylko ciało człowieka czy rodzi osobę? Dla Greków odpowiedź była prosta: matka rodzi osobę. Skoro Jezus jest Drugą Osobą Boską to ta, która Go zrodziła ma nie tylko prawo do tytułu Matki Boga, ale faktycznie Nią jest. W planach Boga jest nieprawdopodobnie wielkie dowartościowanie człowieka skoro Syn Boga tej, która Go urodziła może powiedzieć - Matko. W Ewangelii tej wypowiedzi w ustach Jezusa nie słyszymy, ale On traktuje Marię z Nazaretu jako swoją Matkę. Czciciele Matki Jezusa tym określeniem się posługują. Nawet w Zdrowaś Mario jest ono użyte: Matko Boża módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

4. Wniebowzięta
Kolejnym rysem portretu Matki Jezusa jest jej wniebowzięcie. Ona przez Syna została z ciałem i duszą przeniesiona z ziemi do Ojca niebieskiego. Miłość Syna do Matki nie pozwalała na to, aby ciało Matki zostało na ziemi i czekało na powszechne zmartwychwstanie.
Prawda o wniebowzięciu Matki Bożej jest głośno przekazana w Kościele już w VIII wieku, to dowód na to, że Kościół tą prawdą intensywnie żył. W Piśmie świętym nie ma o tym mowy. Św. Jan Damasceński (?750) daje piękne świadectwo wiary Kościoła we wniebowzięcie Matki Bożej. W kazaniach przedstawia jak bohaterzy Starego Testamentu witają w niebie Matkę Najświętszą i jak Ją wita Syn. Jezus wniebowziętą Matkę ustanawia Królową Aniołów, co jest nowym rysem w Jej portrecie. Bogactwo tajemnicy Matki Bożej jest olbrzymie. W małej cząstce to bogactwo zawarte jest w Litanii Loretańskiej i Akatyście. Ilość ikon i obrazów z Matką Bożą pozwala zaliczyć Ją do najbardziej znanych kobiet w historii świata.

5. Matka Kościoła
Uderzenia w Kościół jako Boże środowisko na ziemi są wymierzone w współczesne ogniwo Kościoła, czyli to, które jak w kuźni jest na kowadle, trwa wykuwanie; obecnie tym ogniwem my jesteśmy. Ponieważ ono jest prześladowane, święci, którzy stanowią długi łańcuch ogniw Kościoła, proszą Boga nie o to, aby nas nie prześladowano, lecz o to, abyśmy ma tym kowadle wytrwali. Święci nigdy nie proszą Boga o ?święty spokój? na ziemi. Jezus wytrwał na tym kowadle wisząc na krzyżu, a uderzenia w Niego raniły Matkę, która stała na Golgocie. Podobnie i dziś Ona jest z nami jako kochająca Matka i prosi tak Boga Ojca, jak i nas, abyśmy do końca wytrwali. Sobór Watykański II odsłania tytuł Matki Bożej jako Matki Kościoła. Jest to ważne dla nas Polaków, którzyśmy uznali Matkę Najświętszą jako naszą Królową. Ona uczestniczy w historii naszej Ojczyzny; historii, która była i jest drogą krzyżową. Z punktu widzenia wiary jest to dla nas oczywiste. Ludzie niewierzące tego kompletnie nie rozumieją. Jutro Kościoła Polskiego składamy w ręce Matki Najświętszej.

6. Znienawidzona przez szatana
Mówiąc o stworzeniu świata duchów akcentowaliśmy, w jaki sposób Bóg wytestował ich wolność i posłuszeństwo. Duchom ukazał Adama ulepionego z ziemi, który ma ducha i w świecie duchów jest na najniższym poziomie, Bóg im powiedział: ?Tego Adama adoptuję za swojego syna?, czyli zapowiedział, że dopuszcza go do swojego Boskiego życia na zasadzie duchowego pokrewieństwa. Aniołowie się zdenerwowali, uniesieni pychą powiedzieli, że nigdy nie będą człowiekowi służyć, zrobią wszystko, aby człowiek im służył. Była to duża część duchów na czele, których stanął najdoskonalszy z duchów Lucyfer (Niosący światło). Miał wielkie pretensje do Boga, że nie adoptował jego, tylko jakiegoś tam Adama. Między duchami wiernymi Bogu na czele, których stanął Michał Archanioł a zbuntowanymi doszło do walki. Wierni Bogu odnieśli zwycięstwo, a pokonanych Bóg strącił na ziemię. Na tej ziemi stworzył Adama i jego również testował czy będzie Mu posłuszny, czy nie. W ten test posłuszeństwa wtrącił się szatan i Adam nie słuchając Boga przeszedł na jego stronę.
Ponieważ jednak decyzje Boga są nieodwołalne zapowiedział, że potomek Ewy zdepcze głowę szatana, a on porani tylko jego piętę. Tak zapowiedział, że kobieta odniesie zwycięstwo nad szatanem. W niebie stało się to jasne, kiedy Matka Najświętsza została Królową Aniołów i wszyscy aniołowie są do Jej dyspozycji. Szatan został dodatkowo upokorzony, bo nawet nie mężczyzna odniósł nad nim zwycięstwo tylko kobieta idealnie posłuszna Bogu.

Please publish modules in offcanvas position.

Free Joomla! templates by Engine Templates