Czyściec - ks. Tomasz Wala

Czyściec


Oprócz dwóch wiecznych stanów po śmierci: nieba i piekła istnieje trzeci, przejściowy, nazywany czyśćcem.
Zrozumienie słów Pisma świętego i Tradycji Apostolskiej dotyczących czyśćca zajęły chrześcijanom kilka wieków. Pierwszą próbę pogłębienia tajemnicy czyśćca znajdujemy w dokumencie Didache (I w.). Kolejne teksty mówiące o tej rzeczywistości odnaleźć możemy w naukach Justyna (II w.), Ireneusza (II w.), Perpetuy (III w.), Hipolita (II/III w.), Tertuliana (II/III w.), Klemensa Aleksandryjskiego (II/III w.), Orygenesa (III w.), Cypriana (III w.), Cyryla (IV w.), Grzegorza z Nyssy (IV w.), Augustyna (V w.), Cezarego z Arles (VI w.), Grzegorza Wielkiego (VI/VII w.) oraz teologów XI i XII w., kiedy to po raz pierwszy użyto słowa czyściec. Myśli Ojców Kościoła, męczenników, teologów oraz powszechna wiara chrześcijan w skuteczność modlitwy za zmarłych doprowadziły do sformułowania nauki o czyśćcu na Soborach: Florenckim (XV w.) i Trydenckim (XVI w.).

Oczyszczenie po śmierci jest możliwe.
?żołnierze Judy przyszli zabrać ciała tych, którzy polegli, i pochować razem z krewnymi w rodzinnych grobach. Pod chitonem jednak u każdego ze zmarłych znaleźli przedmioty poświęcone bóstwom, zabrane z Jamnii, chociaż Prawo tego Żydom zakazuje. Dla wszystkich więc stało się jasne, że to oni i z tej właśnie przyczyny zginęli. Wszyscy zaś wychwalali Pana, sprawiedliwego Sędziego, który rzeczy ukryte czyni jawnymi, a potem oddali się modlitwie i błagali, aby popełniony grzech został całkowicie wymazany. Mężny Juda upomniał lud, aby strzegli samych siebie i byli bez grzechu mając przed oczyma to, co się stało na skutek grzechu tych, który zginęli. Uczyniwszy zaś składkę pomiędzy ludźmi, posłał do Jerozolimy około dwu tysięcy srebrnych drachm, aby złożono ofiarę za grzech. Bardzo pięknie i szlachetnie uczynił, myślał bowiem o zmartwychwstaniu. Gdyby bowiem nie był przekonany, że ci zabici zmartwychwstaną, to modlitwa za zmarłych byłaby czymś zbędnym i niedorzecznym, lecz jeśli uważał, że dla tych, którzy pobożnie zasnęli, jest przygotowana najwspanialsza nagroda - była to myśl święta i pobożna. Dlatego właśnie sprawił, że złożono ofiarę przebłagalną za zabitych, aby zostali uwolnieni od grzechu. 2 Mch 12, 39-45

Juda Machabeusz zorganizował składkę pomiędzy ludźmi i posłał ją do Jerozolimy, aby złożono ofiarę za grzech żołnierzy, którzy zginęli w walce. Grzech polegał na tym, że zatrzymali przy sobie różne przedmioty poświęcone bóstwom, czego zabraniało Prawo. Wszyscy modlili się, aby popełniony grzech został całkowicie zmazany. Autor natchniony pochwala Judę za jego wiarę w zmartwychwstanie i za jego troskę o oczyszczenie zmarłych z ich grzechów. Istnieje możliwość uwolnienia po śmierci od następstw grzechów, uniemożliwiających doznawanie pełnego szczęścia nieba. Tymi następstwami są wszystkie egocentryczne przywiązania, z powodu których człowiek nie potrafi kochać w sposób doskonały.

Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone. Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym. Mt 12, 31n

O możliwości odpuszczenia grzechów poza granicami ziemskiego życia poucza również Jezus, kiedy ostrzega przed bluźnierstwem przeciwko Duchowi Świętemu. Mówi, że każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym. Według słów Chrystusa istnieje możliwość uwolnienia się człowieka w przyszłym życiu od wszystkich grzechów oprócz bluźnierstwa przeciwko Duchowi Świętemu.

Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz. Mt 5,25n

I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeśli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu. Mt 18,34n

Pan Jezus przestrzega przed zaciąganiem takich długów, które przyjdzie spłacać człowiekowi na tamtym świecie.

Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć? Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie - jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca. Jeżeli bowiem przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zostaliśmy z Nim złączeni w jedno, to tak samo będziemy z Nim złączeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie. To wiedzcie, że dla zniszczenia grzesznego ciała dawny nasz człowiek został razem z Nim ukrzyżowany po to, byśmy już więcej nie byli w niewoli grzechu. Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu. Otóż, jeżeli umarliśmy razem z Chrystusem, wierzymy, że z Nim również żyć będziemy, wiedząc, że Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy. Bo to, że umarł, umarł dla grzechu tylko raz, a że żyje, żyje dla Boga. Tak i wy rozumiejcie, że umarliście dla grzechu, żyjecie zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie. Niechże więc grzech nie króluje w waszym śmiertelnym ciele, poddając was swoim pożądliwościom. Nie oddawajcie też członków waszych jako broń nieprawości na służbę grzechowi, ale oddajcie się na służbę Bogu jako ci, którzy ze śmierci przeszli do życia, i członki wasze oddajcie jako broń sprawiedliwości na służbę Bogu. Albowiem grzech nie powinien nad wami panować, skoro nie jesteście poddani Prawu, lecz łasce. Rz 6, 3-14

Fragment Listu do Rzymian mówi o chrzcie jako o zanurzeniu starego człowieka ? człowieka grzechu w śmierci Chrystusa. Po to ma w nas umierać człowiek grzechu, aby mógł w nas żyć człowiek nowy, Boży. Zgodnie z tym opisem, życie prawdziwie chrześcijańskie polega na coraz bardziej gruntownym uśmierceniu tego starego człowieka, aby mógł go ogarnąć coraz pełniej człowiek Boży. Byłoby idealnie, gdyby ten stary grzesznik umarł w człowieku ostatecznie w dniu jego odejścia z tego świata. Wówczas byłby już cały i bez reszty człowiekiem Bożym i od razu dostąpiłby szczęścia przebywania z Bogiem. Biografie świętych ukazują jednak, że nawet ludzie bardzo wypełnieni łaską Bożą nie wyzbyli się jakichś swoich ułomności i grzechów aż do końca swoich dni.

Czyściec nie jest stanem, który Bóg stworzyłby po to, by dusze doznawały tam udręk przed wejściem do wiecznego szczęścia. Czyściec nie jest karą Boga. Czyściec jest możliwością, którą Bóg w swoim miłosierdziu nam daje, by dostąpić przebaczenia niektórych grzechów po śmierci. Dzięki temu możliwe staje się uwolnienie od wszystkich ich następstw. Czyściec to możliwość, którą człowiek sam wybiera, bo widzi, że w takim stanie, w jakim jest, nie spotka się z Bogiem w niebie.

Nie ma wiecznego szczęścia bez miłości doskonałej, która pragnie służyć i uszczęśliwiać innych. Tylko człowiek w pełni kochający potrafi cieszyć się ze spotkania z Bogiem i zbawionymi istotami. W wielu wypadkach miłość umierającego człowieka nie jest jeszcze doskonała, bezinteresowna. Grzechy lekkie, słabości i zaniedbania dobrego są przyczyną tej niedoskonałości. Jeżeli człowiek umiera w łasce i przyjaźni z Bogiem, to jego niedoskonała miłość może zostać wyzwolona z egoistycznych obciążeń po śmierci. Może ona stać się wspaniałą, potężną i wieczną, jeśli zostanie uwolniona od grzechów, niedoskonałości, od egoizmu. Przez oczyszczenie miłości dusza zyskuje świętość konieczną do wejścia do radości nieba. Oczyszczenie po śmierci możliwe jest dla tych, którzy ? przynajmniej niedoskonale ? kochali za życia Boga i ludzi.

Ogień czyśćcowy.
Według danej mi łaski Bożej, jako roztropny budowniczy, położyłem fundament, ktoś inny zaś wznosi budynek. Niech każdy jednak baczy na to, jak buduje. Fundamentu bowiem nikt nie może położyć innego, jak ten, który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus. I tak jak ktoś na tym fundamencie buduje: ze złota, ze srebra, z drogich kamieni, z drzewa, z trawy lub ze słomy, tak też jawne się stanie dzieło każdego: odsłoni je dzień [Pański]; okaże się bowiem w ogniu, który je wypróbuje, jakie jest. Ten, którego dzieło wzniesione na fundamencie przetrwa, otrzyma zapłatę; ten zaś, którego dzieło spłonie, poniesie szkodę: sam wprawdzie ocaleje, lecz tak jakby przez ogień. 1 Kor 3,10-15

O ogniu wspomina św. Paweł, kiedy porównuje działalność człowieka do wznoszenia budowli bądź to z tak kruchego materiału, jak drewno, trawa lub słoma, bądź też z trwałego, bo ? ze srebra, złota i drogich kamieni. Dzieło każdego człowieka ? budowniczego zostanie wypróbowane w ogniu. Ten, którego dzieło zostało wzniesione na fundamencie przetrwa i otrzyma zapłatę. Natomiast ten, którego dzieło spłonie, poniesie szkodę: sam ocaleje, lecz tak jakby przez ogień. Ten ogień nie zabija, ale oczyszcza.

Czyściec często jest utożsamiany z ogniem. Ogień ten nie jest fizyczny, ale symbolizuje stan oczyszczania duszy i dochodzenia do czystej miłości. Symbolizuje również cierpienie duszy związane z tęsknotą za Bogiem, z którym dusza nie jest jeszcze w pełni złączona. Nawet na ziemi człowiek może odczuwać dotkliwy ból, kiedy zrozumie, że nie zwracał uwagi, nie szanował i nie kochał jakiejś osoby, która darzyła go wielką miłością i pomagała mu. Tym bardziej dusza cierpi w czyśćcu, kiedy dobrze rozumie, jaką Dobrocią i Miłością jest Bóg, którego nigdy nie kochała należycie.

Pomoc duszom czyśćcowym.
Wspomniany już tekst z Księgi Machabejskiej zachęca do modlitwy za zmarłych. Ma ona na celu pomoc duszom zmarłych w udoskonaleniu ich miłości. Post, dobre czyny, sprawowanie Najświętszej Ofiary i przystępowanie do Komunii świętej to inne formy pomocy duszom czyśćcowym, które przez wieki praktykowali chrześcijanie.

Odpust jest natomiast darowaniem przez Boga kar za grzechy co do winy już odpuszczonych. Poprzez uzyskanie odpustu chrześcijanin pod określonymi warunkami może pomóc duszy osoby zmarłej. Naukę o odpustach podaje Kościół rzymskokatolicki, wymaga ona jednak szczegółowego opracowania.

Opisy czyśćca dokonane przez mistyków wskazują, że ich szczególną orędowniczką i wspomożycielką jest Matka Boża. Mistycy wspominają również, że dusze czyśćcowe modlą się, ale bez skutku dla siebie. Ta modlitwa jest pomocą dla ludzi na ziemi, a równocześnie jest ich praktykowaniem miłości. Przypominają także o cierpieniu dusz związanym z tęsknotą za Bogiem (św. Katarzyna z Genui, św. Brygida, św. Maria Magdalena de Pazzi, św. Małgorzata Maria Alacoque, św. Gertruda z Turyngii, bł. Anna Katarzyna Emmerich, św. Pio, św. Faustyna Kowalska).

Opr. ks. Tomasz Wala

Please publish modules in offcanvas position.

Free Joomla! templates by Engine Templates