Niebo i piekło - ks. Leszek Mateja

Niebo i piekło


Próbując mówić o niebie i piekle dotykamy najgłębszych tajemnic naszej wiary. W tej konferencji przedstawię zarys prawdy objawionej dotyczącej tych rzeczywistości w oparciu o teksty Starego i Nowego Testamentu. W związku z tym, że będzie udostępniony tekst drukowany mojej wypowiedzi, zachęcam, aby korzystając z niego, sięgnąć do zaznaczonych tam fragmentów Pisma świętego i na nowo rozważyć je na osobistej medytacji.

Niebo
W Starym Testamencie niebo jawi się jako miejsce zamieszkania Boga. Psalmista pisze, że Bóg ?rozpostarł niebo jak namiot? (Ps 104, 2) i zbudował poszczególne piętra swego pałacu nad wodami. Niebo jest miejscem Jego przebywania (1 Krl 8, 30), tam zasiada na swoim tronie (1 Krl 22, 19). Starotestamentalna symbolika nieba ukazuje przede wszystkim transcendencję Boga, ale równocześnie Jego bliskość wobec człowieka. Ta bliskość jest związana z faktem, że niebo otacza człowieka ze wszystkich stron. Nieskończony dystans Boga ? Jego transcendencja i zarazem Jego bliskość wobec człowieka symbolicznie wyraża między innymi drabina Jakuba, która była oparta ?na ziemi i sięgająca swym wierzchołkiem nieba? (Rdz 28, 12).
Niebo jest również miejscem wspólnoty Boga i człowieka, na co wskazuje fakt uniesienia do nieba Henocha (Rdz 5, 24) i Eliasza (2 Krl 2, 11).
Niebo jest także symbolem zbawienia przygotowanego dla całej ziemi. Bóg bowiem w niebie przebywa ze swoją prawdą (Ps 119, 89n), z łaską i z wiernością (Ps 89, 3). Dlatego Izajasz woła: ?Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił? (Iz 63, 19). Natomiast Daniel ma wizję Syna Człowieczego, który na obłokach nieba przybywa i podchodzi do Przedwiecznego, aby otrzymać władzę nad wszystkimi narodami (Dn 7, 13-14).
W ten sposób Stary Testament podprowadza nas do objawienia zawartego w Nowym Testamencie. Jezus przyjmując chrzest w Jordanie ?ujrzał rozdarte niebiosa i Ducha jak gołębicę zstępującego na Niego? (Mk 1, 10). Tak rozpoczyna się misja Syna Człowieczego na ziemi. W chwili śmierci Jezusa ?zasłona przybytku rozdarła się na dwoje, z góry na dół? (Mk 15, 38). Zasłona ta oddzielała miejsce najświętsze w świątyni, od reszty, czyli była symbolem zasłony nieba. Tak wiec chrzest Jezusa rozpoczął czas zbawienia ? otwarcia nieba, a Jego śmierć i zmartwychwstanie na stałe otwarły niebo dla tych, którzy uwierzą w Jezusa i przyjmą chrzest (Mk 16, 16).
Jezus w swym nauczaniu podkreślał konieczność zwracania się na modlitwie do Ojca, który jest w niebie, który wie wszystko, przebywa w skrytości i wszystko widzi (Mt 5, 16. 45; 6, 1-18). Jezus mówił o nagrodzie w niebie dla tych, którzy będą prześladowani za wiarę w Niego (Mt 5, 12). Podsumowując swoje nauczanie o miłosierdziu, modlitwie i poście, wzywał słuchaczy do gromadzenia sobie skarbów w niebie (Mt 6, 19-21). W nauczaniu Jezusa niebo jawi się jako ojcowska obecność, pełna troskliwości i dobroci, obejmująca swoją dobrocią cały świat stworzony (Mt 6, 26) w szczególności ludzi i to zarówno sprawiedliwych jak nie sprawiedliwych (Mt 5, 45). Jednak ludzie w większości nie dostrzegają tej pełnej miłości obecności Boga pośród nich, dlatego misją Jezusa było ukazanie i otwarcie drogi do nieba dla wszystkich, którzy w Niego uwierzą (J 3,11-13).
Żyć w niebie to inaczej ?być z Chrystusem? (1 Tes 4, 17), gdzie każdy otrzyma nowe imię, czyli w pełni odkryje swoją prawdziwą tożsamość (Ap 2, 17). Tajemnica życia w niebie w komunii z Bogiem i wszystkimi, którzy są w Chrystusie, przekracza możliwości naszego umysłu, dlatego Pismo święte wyraża tę prawdę w obrazach: życia, światła, pokoju, uczty weselnej domu Ojca, niebieskiego Jeruzalem. Święty Paweł wyraża niezwykłość nieba w następujący sposób: ?To, czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują (1 Kor 2, 9). Niebo jest dla tych, którzy kochają Boga.
Jezus wobec zgromadzonych Jedenastu w Wieczerniku zapewnia ich: ?w domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie ja jestem? (J 14, 2-3). Jezus oprócz obietnicy nieba ukazał uczniom także drogę do niego mówiąc: ?Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie? (J 14, 6). Tą drogą jest wtajemniczenie w osobę Jezusa, czyli coraz głębsze zjednoczenie z Nim.

Piekło
Katechizm Kościoła Katolickiego mówi o tym, że kara piekła ?polega na wiecznym oddzieleniu od Boga? (KKK 1035). Jest to ?stan ostatecznego samowykluczenia się z jedności z Bogiem i świętymi? (KKK 1033). Ponadto katechizm stwierdza, że ?Bóg nie przeznacza nikogo do piekła; dokonuje się to przez dobrowolne odwrócenie się od Boga? (KKK 1037).

Piekło jest więc utrwaleniem stanu dobrowolnego odtrącenia Bożej miłości. Jest ono więc doświadczeniem absolutnego braku miłości. Można sobie tylko wyobrazić na czym ten stan może polegać. Wiąże się on zapewne z niewyobrażalnym poczuciem samotności, tęsknoty, pustki, połączonych z uczuciami nienawiści i rozpaczy. Jednocześnie potępionemu towarzyszy zapewne świadomość, że jest to stan przez niego zawiniony i przez niego przyjęty. Jawi się tu niezwykła tajemnica wolności człowieka, który świadomie rezygnuje z doświadczenia Bożej miłości.
Przez całe życie człowiek dokonuje wyborów, które skutkują zbliżeniem lub oddaleniem się od Boga. W ten sposób człowiek dochodzi w momencie śmierci do ostatecznego wyboru. Groźba wiecznego potępienia powinna zaowocować poczuciem odpowiedzialności za podejmowane decyzje i pragnieniem przejścia przez ciasną bramę i pójścia wąską drogą, która prowadzi do życia, w przeciwieństwie do szerokiej bramy i przestronnej drogi, która prowadzi do zguby (Mt 7, 13-14).
Jezus często ostrzegał swoich słuchaczy przed niebezpieczeństwem wrzucenia do gehenny, czyli piekła. Dotyczy to tych, którzy w skrajny sposób kogoś oczerniają: ?A kto by mu rzekł ?Bezbożniku?, podlega karze piekła ognistego? (Mt 5, 22). Grzech ten należy powiązać z ostrzeżeniem przed dopuszczeniem się bluźnierstwa przeciw Duchowi Świętemu, które nie będzie odpuszczone, kiedy to oskarżano Jezusa, że mocą Belzebuba wyrzuca złe duchy (Mk 3, 22-30). O tym, że język człowieka może być trawiony ogniem piekielnym i być sferą nieprawości, pisał św. Jakub (Jk 3, 6).
Jezus przestrzegał przed piekłem tych, którzy dopuszczają się zgorszeń (Mt 5, 27-30; 18, 6-9; Mk 9, 42-48), nieprawości (Mt 13, 41-42), a także tych, którzy zachowywali się wobec innych bez miłosierdzia (Mt 25, 41-46). Jezus ostrzegał przed fałszywymi nauczycielami (uczeni w Piśmie i faryzeusze), którzy mogą uczynić swych uczniów dwakroć bardziej winnymi piekła niż oni sami (Mt 23, 15.33). Jednak tym, który może zatracić w piekle duszę i ciało człowieka jest szatan i jego należy się lękać, a nie tych, którzy zabijają ciało (Mt 10, 28; Łk 12, 5).

Zstąpienie Jezusa do piekieł
Jezus Chrystus zstąpił do piekieł; człowiek potępiony zstępuje zaś do piekła. Jezus zstąpił do piekieł, aby ?ogłosić zbawienie duchom zamkniętym w więzieniu? (1P 3, 19). Potwierdzeniem tej prawdy jest fakt, iż w momencie śmierci Jezusa ?zasłona przybytku rozdarła się na dwoje z góry na dół... Groby się otworzyły i wiele ciał świętych, którzy umarli, powstało? (Mt 27, 51-52). Starożytna homilia na Wielką Sobotę głosi: ?Bóg umarł w ciele, a powstał w Otchłani. Idzie, aby odnaleźć pierwszego człowieka, jak zagubioną owieczkę [?], aby wyzwolić z bólów niewolnika Adama, a wraz z nim niewolnicę Ewę?.
W ten sposób Jezus poprzez swoją odkupieńczą śmierć pokonał królestwo śmierci. Jednak piekła do których zstąpił Jezus, czyli inaczej Hades nie były piekłem potępionych. W dzień sądu ostatecznego Śmierć i Otchłań (Hades) zostaną wrzucone do piekła, czyli jeziora ognia, ponadto ?jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia? (Ap 20, 14). Mowa tu o wiecznym potępieniu ludzi nie zapisanych w księdze życia.

Bramy piekielne i bramy niebieskie
Tekstem, który łączy temat nieba i piekła jest fragment z Ewangelii Mateusza, kiedy Jezus zwraca się do Szymona, który wcześniej wyznał wiarę, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Boga żywego: ?Ty jesteś Piotr [czyli Opoka] i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego? (Mt 16, 18-19).
Zwykle odczytujemy ten tekst w wymiarze eklezjalnym ukazując rolę Piotra w Kościele. Orygenes natomiast zinterpretował ten fragment w wymiarze indywidualnym, uznając, że każdy kto egzystencjalnie wyzna wiarę w Jezusa jako Mesjasza staje się Piotrem, czyli skałą . Ewangelista Jan tak ujmuje tę prawdę: ?Każdy kto wierzy, że Jezus jest Mesjaszem, z Boga się narodził? (J 5, 1). Jest to przełomowy moment w rozwoju duchowym człowieka, bowiem wtedy zostają pozamykane przed nim bramy piekielne, czyli ustaje niebezpieczeństwo wtrącenia do piekła, a równocześnie otrzymuje klucze do królestwa niebieskiego, czyli do bram nieba.
Orygenes uważa, że ?bramy piekielne zostały nazwane grzechami? oraz są to Zwierzchności i Władze, rządcy świata ciemności, przeciw którym toczymy walkę (Ef 6, 12). Natomiast bramami sprawiedliwości zostały nazwane cnoty i ?duchy przeznaczone do usług? (Hbr 1, 14) . Jeśli człowiek popełnia grzech, wtedy jak gdyby schodził do określonej bramy piekielnej. Ten jednak, kto ?narodził się z Boga, nie grzeszy? (1 J 3, 9), czyli bramy piekielne go nie mogą przemóc, wtedy też otrzymuje klucze królestwa niebieskiego do bram poszczególnych cnót.
Aleksandryjczyk tak pisze o tych, którzy są na tym etapie rozwoju duchowego: ?jako opanowany wchodzi przez bramę opanowania [?], przez inną wchodzi jako sprawiedliwy, gdy klucz sprawiedliwości otwiera bramę sprawiedliwości. I tak przy pozostałych cnotach?.
Orygenes uważa, że ?może każda cnota jest królestwem nieba, a wszystkie razem królestwem niebios tak, iż zgodnie z tym ten, kto żyje według cnót, jest już w królestwie niebios? . W ten sposób autor przedstawia możliwość uczestniczenia w królestwie niebios już tu na ziemi, o czym mówił Jezus uczniom: ?królestwo Boże pośród was jest? (Łk 17, 21).

Podsumowanie
Przełomowym momentem w rozwoju duchowym człowieka jest doświadczenie narodzenie się z Boga. Wtedy zostają przed nim pozamykane bramy piekielne, czyli groźba wiecznego potępienia, a otwierają się bramy nieba. Do nieba wkracza się przez bramy cnót, dlatego już tu na ziemi, człowiek rozwijając je może doświadczyć królestwa Bożego, kiedy jego udziałem jest egzystencjalna wiara w Jezusa Chrystusa. Niebo to bowiem bycie z Chrystusem. Droga wtajemniczenia w osobę Jezusa to stopniowe zanurzanie się w niebie. On jest drogą do nieba. Fundamentalną zasadą w drodze do nieba jest bycie w prawdzie. Tylko wtedy można idąc za Jezusem osiągnąć życie wieczne.

Please publish modules in offcanvas position.

Free Joomla! templates by Engine Templates