Wtajemniczenie w Jezusa jako Syna Człowieczego - Ks. Leszek Mateja

Ks. Leszek Mateja

Wtajemniczenie w Jezusa jako Syna Człowieczego


W tej prezentacji przedstawimy najpierw krótko sens tytułu: ?Syn Człowieczy? w Starym i Nowym Testamencie. Następnie zarysujemy drogę wtajemniczenia w Jezusa jako Syna Człowieczego w Ewangelii św. Marka.

1. Syn Człowieczy w Starym Testamencie


Wyrażenie hebrajskie ?syn człowieczy? (ben-?adam), czyli ?syn Adama? jest bardzo często synonimem słowa ?człowiek? (Ps 80, 18). Użycie tego zwrotu ukazuje ułomność człowieka (Iz 51, 12), jego małość w obliczu Boga (Ps 11, 4), a niekiedy jego grzeszność (Ps 14, 2), prowadzącą do śmierci (Ps 89, 48). Określenie to uwydatnia dystans człowieka wobec Boga. Dobroć Boga względem ?synów Adama? jest przez to jeszcze bardzie godna podziwu.
Stąd zdziwienie psalmisty: czym jest człowiek, że o nim pamiętasz ? i czymże syn człowieczy, że się nim zajmujesz? (Ps 8, 5). Cała antropologia biblijna Starego Testamentu daje się streścić w następujący sposób: wobec Boga człowiek jako syn Adma jest zaledwie jednym tchnieniem, a jednak Bóg obsypał go dobrodziejstwami. Inny aspekt tajemnicy ?syna człowieczego? przedstawia Księga Daniela, kiedy przedstawia w wizji apokaliptycznej kogoś, kto przybywa na obłokach niebieskich ?jakby Syn Człowieczy?, zbliża się do trybunału Boga i otrzymuje od Niego królestwo całego świata (Dn 7, 13n). Syn Człowieczy staje naprzeciw Bestii, jako obraz przeciwstawieniu się tego co boskie, względem tego co szatańskie. W interpretacji tej wizji, królestwo przypada ?ludowi świętych Najwyższego? (Dn 7, 18.22.27), a Syn Człowieczy reprezentuje ten lud, a nawet się z nim utożsamia. W języku symbolicznym Daniela można więc zobaczy tajemnicę Syna Człowieczego dwojako, jako konkretną osobę i jako lud święty.
Cały kontekst siódmego rozdziału Księgi Daniela ukazuje związek tak rozumianego Syna Człowieczego ze światem Bożym i podkreśla Jego transcendentność. W ten sposób atrybuty Syna Człowieczego przewyższają to, czym według objawienia Starego Testamentu miał się odznaczać Mesjasz, Syn Dawida.
Podsumowując ten rzut oka na przesłanie wyrażenia ?syn człowieczy? w Starym Testamencie, można stwierdzić, że zarysowuje on pewną drogę rozwoju ludzkości ? synów Adama, po grzechu rajskim. Pierwszym aspektem tej drogi jest ponoszenie konsekwencji tego grzechu, czyli doświadczanie ułomności grzesznej natury ludzkiej w wymiarze cielesnym i duchowym.
Mimo tego Bóg w swej dobroci otacza opieką synów Adama i prowadzi ich do zwycięstwa, które dokona się przez tajemniczego Syna Człowieczego w wizji Daniela. Jest On prawdziwym człowiekiem, choć ma cechy boskie. W Nim synowie Adama nie tylko odzyskają utracone dziedzictwo raju, ale doświadczą nowej jakości życia Bożego.

2. Syn Człowieczy w Nowym Testamencie


Na kartach Ewangelii o Synu Człowieczym mówi tylko Jezusa i nikt poza Nim nie używa tego terminu. Ponadto Jezus mówi o Synu Człowieczym zawsze w trzeciej osobie, co prawda odnosi ten tytuł do siebie, nigdy jednak ani On sam, ani inni nie posługują się tym tytułem dla Jego identyfikacji. Inne tytuły: Mesjasz ? Chrystus, Syn Boży, stwierdzają, kim jest Jezus (?Ty jesteś? - ?On jest? - ?Ja jestem?), natomiast tytuł Syn Człowieczy tego nie czyni i nigdy nie jest w ten sposób używany. To podkreśla tajemniczość tego wyrażenia i wpisuje się w ducha wizji Daniela. Możliwe, że Jezus wybrał to wyrażenie z powodu jego wieloznaczności, bowiem z jednej strony ma ono sens bardzo banalny: ?jestem człowiekiem?, a z drugiej nawiązuje do apokaliptyki Starego Testamentu.
W Ewangelii można wyróżnić trzy typy użycia Syn Człowieczy:
1. Działanie Syna Człowieczego (Mk 2, 10 - odpuszczenie grzechów)
2. Zapowiedzi cierpienia Syna Człowieczego (Mk 8, 31)
3. Przyjście w chwale Syna Człowieczego (Mk 13, 26)
Jezus chcąc przedstawić całość swojego posłannictwa, częściej posługiwał się określeniem Syn Człowieczy, niż tytułem Mesjasz. Zapewne dlatego, że ten drugi tytuł za czasów Jezusa często rozumiano w kontekście doczesnych nadziei żydowskich, co było wyrazem ich mesjanizmu politycznego.
Na szczególną uwagę zasługuje wypowiedź Jezusa w Ewangelii św. Łukasza: Mówię wam: Do każdego, kto przyzna się do Mnie przed ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy przed aniołami Bożymi. A tego, kto się mnie wyprze przed ludźmi, i ja wyrzeknę się przed aniołami Bożymi (Łk 12, 8-9). W pierwszym zdaniu Jezus mówiąc ?Ja? oraz ?Syn Człowieczy?, wyraża się w taki sposób, jakby mówił o dwóch różnych osobach. Natomiast w drugim zdaniu utożsamia się z Synem Człowieczym, wstawiając zamiast tego terminu słowo ?Ja?.
W tym fragmencie można zobaczyć zapowiedź objawienia pełnej tajemnicy Jezusa, kiedy przyjdzie powtórnie na ziemię. Wizja Jezusa jako Syna Człowieczego objawiającego się w chwale jest tak odmienna od Jego postrzegania na ziemi, że wydaje się jakby były to dwie inne osoby.

3. Etapy wtajemniczenia w Jezusa jako Syna Człowieczego


Jak pokazaliśmy termin Syn Człowieczy ukazuje ramy objawienia się tajemnicy Jezusa, od zwykłego człowieka do człowieka o prerogatywach boskich, który objawi się w chwale w czasie Jego powtórnego przyjścia na ziemię. Tak zakreślone ramy są również drogą wtajemniczenia dla tych, którzy pragną poznać Jezusa. Poniżej nakreślimy etapy wtajemniczenia w osobę Jezusa jako Syna Człowieczego według Ewangelii św. Marka.

3.1. Przywrócenie człowiekowi zdolności poruszania się w przestrzeni duchowej


W starożytnym Kościele chrzest był zwieńczeniem długiego procesu rozwoju duchowego zwanego katechumenatem. Początkiem tego procesu było nawrócenie, które w Ewangelii jest symbolicznie wyrażone przez chrzest Janowy: wystąpił Jan Chrzciciel na pustyni i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów (Mk 1, 4). Ten chrzest nie dawał jeszcze odpuszczenia grzechów, ale rozpoczynał proces przygotowania się do doświadczenia pełnej duchowej wolności w Chrystusie. Pierwszym fragmentem podejmującym tematykę odpuszczenia grzechów na kartach ewangelii Marka jest uzdrowienie paralityka (por. Mk 2, 1-12).
Odczytując analizowaną perykopę symbolicznie, można stwierdzić, że przedstawiony jest tu obraz paraliżu duchowego, który jest następstwem grzechu rajskiego. Człowiek, który wyznaje swoje grzechy, wyraża w ten sposób pragnienie uzdrowienia duchowego, natomiast poprzez rozwój wiary w Jezusa Chrystusa przybliża się do momentu, kiedy zacznie poruszać się w przestrzeni duchowej. Jeśli Jezus zobaczy wiarę jego i tych, którzy poprzez świadectwo swojej wiary niejako przynoszą go do Niego, wtedy sparaliżowany duchowo człowiek doświadczy odpuszczenia grzechów (por. Mk 2, 5). W ten sposób będzie już zdolny do tego, aby w wymiarze duchowym zacząć chodzić (por. Mk 2, 12). Tę symbolikę uzdolnienia człowieka do możliwości poruszania się w przestrzeni duchowej można zobaczyć w innych fragmentach Ewangelii np. w opisie wskrzeszenia Łazarza, kiedy Jezus powiedział: Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić (J 11, 44).
Z punktu widzenia duszpasterskiego omawiana perykopa przestrzega tych wszystkich, którzy w Kościele katolickim sprowadzają proces uzdrowienia duchowego tylko do wyznania grzechów i doświadczenia ich odpuszczenia w sakramencie pokuty i pojednania. Jeśli uważają, że już w pełni odzyskali zdrowie duchowe, bo potrafią poruszać się w tej przestrzeni, to czeka ich ponowny upadek w grzech, a w konsekwencji paraliż ducha. Tak dzieje się często z tymi, którzy przystępują zwyczajowo do sakramentu pokuty przed świętami Bożego Narodzenia i Wielkanocnymi, a nie podejmują dalszego procesu rehabilitacji duchowej. Opis uzdrowienia paralityka ukazuje bowiem, że uzdrowione zostały nie tylko jego nogi, ale także i ręce, skoro mógł zabrać swoje nosze (por. Mk 2, 12). Tak jest wtedy, kiedy człowiek w pełni przeżyje sakrament pokuty i pojednania łącznie z jego ostatnim elementem, jakim jest zadośćuczynienie Bogu i bliźniemu. Umiejętność czynienia miłosierdzia świadczy o tym, że ten, kto doświadczył Bożego miłosierdzia w łasce odpuszczenia grzechów, potrafi nie tylko chodzić, ale także władać rękami, które są symbolem udzielania jałmużny (por. Mt 6, 3). Jezus podkreśla konieczność przywrócenia tej władzy duchowej, kiedy uzdrawia człowieka z uschłą ręką (por. Mk 3, 1-5).

3.2. Przywrócenie umiejętności komunikacji w przestrzeni duchowej


Kolejnym etapem wtajemniczenia w Jezusa jako Syna Człowieczego jest uzdolnienie człowieka do umiejętności słuchania i mówienia w wymiarze duchowym, co symbolicznie ukazuje ewangelista Marek, kiedy opisuje uzdrowienie głuchoniemego (por. Mk 7, 31-37).
W opisie tego wydarzenia Jezus wypowiada aramejskie słowo Effatha, od którego wziął nazwę obrzęd, którego udziela się współcześnie dorosłym katechumenom, tuż przed ich chrztem. Tekst Obrzędów chrześcijańskiego wtajemniczenia dorosłych tłumaczy, że ten obrzęd symbolicznie wyraża konieczność do tego, aby człowiek był zdolny przyjmować Słowo Boże i wyznawać wiarę dla osiągnięcia zbawienia. W ten sposób współczesny Kościół interpretuje uzdrowienie głuchoniemego, widząc w nim symbol uzdolnienia człowieka do słuchania słowa Bożego i wyznawania wiary.
Warto zwrócić uwagę, że zaraz po uzdrowieniu człowieka z uschłą ręką (por. Mk 3, 1-5), Marek opisuje moment ustanowienia Dwunastu (por. Mk 3, 13-19), określając cel tego wydarzenia w słowach: aby byli z Nim i aby wysłał ich głosić i mieć władzę wyrzucać demony (Mk 3,14-15). W ten sposób zostały zdefiniowane trzy zadania dla tej grupy uczniów. Pierwsze polegało na tym, aby byli z Nim. Kiedy zostali powołani na uczniów Jezusa, wtedy otrzymali zadanie, aby Mu towarzyszyli (Mk 1, 17), natomiast teraz mają z Nim być. Czym różnią się te dwie postawy? Towarzyszenie wiązało się z doświadczeniem dystansu między Nauczycielem a uczniem, natomiast bycie z Nim powoduje wejście w głębszą relację, jest to bowiem początek procesu pogłębiania przyjaźni z Jezusem, co wiąże się także z pogłębianiem przyjaźni z innymi członkami tej wspólnoty. Finał tego procesu będzie miał miejsce w Wieczerniku, gdzie zostaną uzdolnieni do miłości wzajemnej, a Jezus nazwanie ich swymi przyjaciółmi (por. J 15, 12-15).
Powołanie Dwunastu rozpoczęło proces uzdolnienia ich do komunikacji duchowej, a uzdrowienie głuchoniemego symbolicznie ukazało zakończenie tego procesu. Dalsze zadania jakie wyznaczył im Jezus potwierdzają tę tezę. Drugim bowiem z nich, było głoszenie Ewangelii. Należy podkreślić, że na tym etapie ich rozwoju duchowego mieli to czynić tylko wobec tych, którzy poginęli z domu Izraela (por. Mt 10, 6), natomiast dopiero później otrzymają zadanie nauczania wszystkich narodów (por. Mt 28, 19). Uzdolnienie do komunikacji na płaszczyźnie ducha, miało więc nie tylko umożliwić im pogłębianie relacji z Jezusem i z innymi we wspólnocie Dwunastu, ale także przygotować ich do głoszenia słowa Bożego w coraz szerszych kręgach ludzi. W ten sposób mieli egzystencjalnie wyznawać swoją wiarę w Jezusa.
Jak ważnym wydarzeniem w procesie wtajemniczanie w Jezusa jako Syna Człowieczego jest uzdolnienie człowieka do słuchania i mówienia w wymiarze duchowym, świadczy stosunkowo duża ilość tekstów w Ewangelii św. Marka, które dzielą wspomniane dwa wydarzenia. Fragmenty Ewangelii począwszy od ustanowienia Dwunastu (por. Mk 3, 13-19), do uzdrowienia głuchoniemego (por. Mk 7, 31-37), można uznać za swoistą szkołę komunikacji na płaszczyźnie ducha.

3.3. Przywrócenie umiejętności oglądania rzeczywistości duchowej


Kolejny etap wtajemniczenia w Jezus jako Syna Człowieczego dokonuje się wtedy, kiedy człowiek otrzymuje władzę oglądania rzeczywistości duchowej, co symbolicznie ukazuje św. Marek w opisie uzdrowienia niewidomego z Betsaidy (por. Mk 8, 22-26). Podobnie jak głuchoniemego, tak teraz niewidomego Jezus oddala od tłumu. Zwilża oczy chorego śliną, co można wytłumaczyć tym, że w starożytności używano śliny jako terapeutycznego środka stosowanego w objawach stanów zapalnych oczu. Jezus ponadto kładzie ręce na niewidomym i domaga się odpowiedzi na pytanie, czy coś widzi.
Omawiane wydarzenie bezpośrednio poprzedza wyznanie przez Piotra wiary w Jezusa jako Mesjasza (por. Mk 8, 27-30). Pamiętając, że Piotr pochodził z Betsaidy (por. J 1, 44), należy symbolicznie odczytać uzdrowienie niewidomego, jako uzdolnienie do widzenia rzeczywistości duchowej przez Piotra i przez wszystkich innych, którzy podobnie jak on wyznają egzystencjalną wiarę w Jezusa jako Mesjasza. Fakt, iż nie można byłoby tego uczynić za pomocą naturalnych zdolności poznawczych człowieka, podkreśla ewangelista Mateusz, który w opisie tego wydarzenia dodaje słowa Jezusa: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie (Mt 16, 17).
Należy zwrócić uwagę na to, że uzdrowienie niewidomego dokonuje się w dwóch etapach. Najpierw Jezus zwilżył mu oczy śliną, położył na niego ręce i zapytał: (Mk 8, 23). W następstwie tego gestu niewidomy zobaczył najpierw tylko ludzi, mówiąc: Widzę ludzi, bo gdy chodzą, dostrzegam [ich] niby drzewa (Mk 8, 24). W wymiarze inicjacyjnym można to odczytać jako umiejętność pełnego widzenia tajemnicy człowieczeństwa Jezusa jako Mesjasza. Drugie nałożenie rąk przez Jezusa na odzyskującego wzrok sprawiło, że przejrzał [on] zupełnie, i został uzdrowiony; wszystko widział teraz jasno i wyraźnie (Mk 8, 25). Scena ta ukazuje symbolicznie zdolność do duchowego widzenia pełnej tajemnicy Jezusa w aspekcie Jego bóstwa. Ten drugi wymiar tajemnicy Jezusa jest wyrażony w dalszej części wyznania Piotra w wersji Mateuszowej, kiedy mówi: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego (Mt 16, 16).
Cytowane słowa ukazują kres poznania tajemnicy mesjańskiej Jezusa i jednocześnie początek poznawania Jego Synostwa Bożego. Aspekt człowieczeństwa Jezusa uczniowie mogli stopniowo poznawać od momentu ich powołania (por. Mk 1, 16-20), do wyznania wiary w Jego tajemnicę mesjańską. Miało to miejsce w okolicy Cezarei Filipowej, gdzie Jordan ma swe źródła. Zaraz po tym wydarzeniu Jezus rozpoczyna swą wędrówkę do Jerozolimy, która położona jest na wysokości ujścia Jordanu do Morza Martwego. W wymiarze symbolicznym jest to Jego droga kenozy, a towarzyszący Mu uczniowie zbliżają się coraz bardziej do poznanie tajemnicy Jego bóstwa. Należy zwrócić uwagę na fakt, że Marek w dalszej części swoje narracji opisuje podobne uzdrowienie niewidomego (por. Mk 10, 46-52). Symbolicznie można uznać obie perykopy za ramy obrazu, w którym Jezus uzdalnia swoich uczniów do pełnego widzenia Jego tajemnicy. Pierwsze uzdrowienie niewidomego ukazuje początek odzyskiwania wzroku duchowego. Następnie w czasie drogi do Jerozolimy, Jezus będzie podejmował różne działania, aby całkowicie usunąć duchową ślepotę swoich uczniów.
Ci, którzy odzyskali w pełni wzrok duchowy mogli wejść w egzystencjalne przeżywanie tajemnicy męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa, i zobaczyć tajemnicę Jego bóstwa. W starożytnym Kościele ten etap wtajemniczenia był związany z przyjęciem chrztu. Pełne poznanie Jezusa nastąpi dopiero w czasie Jego powtórnego przyjścia, kiedy objawi się wszystkim jako Syn Człowieczy i będziemy mogli Go zobaczyć, tak jak w swej wizji ujrzał Go Szczepan: Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga (Dz 7,56).

Please publish modules in offcanvas position.

Free Joomla! templates by Engine Templates